Wyladowalem na Fiumicino. Warszawa zegnala mnie skapana w sloncu. Pelna emocji. Dumna stolica. Rzym obudzil turbulencjami i zachmurzonym niebem. Zakorkowany, zmeczony i bezperspektyw. A mialo byc odwrotnie. Pogoda oddaje calkowicie moj stan ducha i zostawione, zastane rzeczywistosci. Nie wiedziec czemu nie jestem spokojny, brakuje mi wszystkiego tego co udalo mi sie osiagnac emocjonalnie chociaz na chwile. Czuje ze znow pogubilem siebie. Nie mam sily by zyc. Chce tam zostac.
W koncu swieci slonce. Kto wie co bedzie potem? Na razie walcze z wlasnymi zlymi wyobrazeniami. Czy to wazne jak bardzo sie dopasuje? Czy to pomoze? Czy oddnajde siebie w brazowym biurowcu przt Via Ostiense. Nie sadze. Na razie dopasowywanie jest ostatnia z rzeczy na ktore mam ochote. Przeciez jestem niedopasowany apriori. Nawet do samego siebie. Znow zaczynam walczyc - Andiamo!
Cierpliwosci. Moze podlacza mi internet w piatek. Moze. Cena wpisu 30 min - 1 Euro.
Spakowana walizka,
emocjonalnie niedomknieta pozostaje jednak moja glowa.
Nadbagaz niedokonczonych mysli, przerwanych emocji zostanie oclony.
Bramka zawyje a detektor wskaze puste miejsce w komorze pod mostkiem.
Lece.
Dziekuje Wam za przyjscie, obecnosc, trwanie jednym juz za te ostatnie 10 lat drugim ostatnie 6. Liczby robia wrazenie. Mily wieczor. Laczenie przyjaciol pomaga w poznawaniu siebie. Cisze sie ze Was mam. Miejmy nadzieje ze czas okaze sie laskawy dla naszej przyjazni.
Konce bywaja nieskonczenie okolicznosciowe, w tych okolcznosciach odstapily od reguly. Ale zbieg w tym momencie to juz trzeci i ostatni. Najwymowniejszy. Balem sie w Tobie zakochac zbiegu. Zbiegam z miejsca wypadku. Byle dalej. Ucieczka do przodu, czy tylko meta okaze sie laskawa. Czy tylko starczy czasu. Nie znam odpowiedzi na pytania. Chce wierzyc ale juz nie umiem. Blask wypalony. Wykonalo sie.................................................
Koniec.
Ostatnia sobota w ostatnim tygodniu przed wyjazdem w przedprzedostanim piątku miesiąca nadzwyczajnie mglista. Parująca mgła wchłaniana nozdrzami woń tego miasta. Wroclaw kladzie sie do snu, w oparach jutra odszukuję melancholijnego przywołania siebie do porzadku.
proszę was
nie bójcie się samotności
nie bójcie się ciszy
nie bójcie się ,,nudy''
pamiętajcie
że milczenie jest wymowne
że nienawiść krzyczy ryczy
ujada i wyje
miłość uśmiecha się milczy
czeka na was
T. Rozewicz
Odnaleźć samego siebie
ci młodzi ludzie
dziewczyny i chłopcy
mówią szybko niewyraźnie
mówią że szukają ,,siebie''
szukają miłości boga
zbierają się w wielkie stada
grupy grona gromady
sto tysięcy dwieście pięćset
milion Czy to nie błąd
czy rzeczywiście
można w tym tlumie
odnaleźć siebie
nadzieje miłość wiarę
czy ,,najpiękniej'' unosi się do nieba
modlitwa miliona spoconych
ciał czy o to chodzi
Nauczycielowi
jeden skowronek
jedna nuta dotrze do Ukrytego
ale milion skowronków
to jest cos
monstrualnego
opamiętajcie się młodzi przyjaciele
jesteście przerabiani
na masę
masę ludzką
masowego odbiorcę
jesteście przerabiani
na ciemna masę
na masę towarową
proszę was
nie bójcie się samotności
nie bójcie się ciszy
nie bójcie się ,,nudy''
pamiętajcie
że milczenie jest wymowne
że nienawiść krzyczy ryczy
ujada i wyje
miłość uśmiecha się milczy
czeka na was
czwartek, 18 marca 2010
Licznik odwiedzin: 15320
| « październik » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | ||||||
| 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 |
| 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | 31 | |||||
witam, tutaj autor tego przedsięwzięcia, mam 25 lat na imię Michał, poza tym to czasami dla własnego zdrowia psychicznego pisze sobie i dziele się z wami tymi zapiskami, mam nadzieje ze nie jest to forma ukrytego ekshibicjonizmu
dla wszystkich o otwartych horyzontach Questo Blog e dedicato ai tutti tipi con la mentalità aperta
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: