Rosne, z wycagnietymi nogami w wannie dotykajac palcami emaliowanej zatyczki dysz hydromasazu. Stracilem siebie, kawalek mnie znika wraz ze splywajaca woda w sitku rury kanalizacyjnej. Emocjonalnie niedomkniety, niegotowy, przegotowany i kiepski. Niedorosly, zamykamlem sie w wesolosciach chwili i powierzchownej obserwacji, estetycznej kastracji. Pozostawalem tam, z reka zanurzona w formie. Forma formalnie przeminela a ja zostalem. Popelnilem wiele ruchow, falszowalem siebie innymi. Znowu nie wstane do pracy. Pytam sie po co?
Masz coś z Gombrowicza. Nie. Jesteś jak Gombrowicz.
autor: Paweł
niedziela, 21 marca 2010
Licznik odwiedzin: 15321
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||
witam, tutaj autor tego przedsięwzięcia, mam 25 lat na imię Michał, poza tym to czasami dla własnego zdrowia psychicznego pisze sobie i dziele się z wami tymi zapiskami, mam nadzieje ze nie jest to forma ukrytego ekshibicjonizmu
dla wszystkich o otwartych horyzontach Questo Blog e dedicato ai tutti tipi con la mentalità aperta
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: